Rapé pochodząca od plemienia Huni Kuin (Kaxinawá):

Huni Kuin

Huni Kuin Murici

25,00

Huni Kuin

Xacapandaré

30,00

Huni Kuin

Kakao

28,00

Huni Kuin

Cumaru

26,00

Tribu Huni Kuin

La tribu de los Huni Kuin habita en pequeñas comunidades localizadas desde las faldas de los Andes peruanos hasta fronteras brasileñas, en los estados de Acre y Sur de Amazonas, abarcando el área del Alto Juruá, Purus y el valle del Javari.

Territorio

Su lengua materna es el Hatxa kuin, “la lengua de la verdad”, de donde deriva su nombre: Huni, que significa “hombre”, “kuin”, que quieres decir “verdadero”. El Huni Kuin se nombra así mismo como “hombre verdadero”. Hoy en día casi todos son bilingües (hablan castellano o portugués, según el área) para poder relacionarse y a veces comerciar con el mundo externo, aunque adentro de sus comunidades hablan únicamente su lengua materna.

Esta tribu se reparte en pequeñas comunidades o aldeas que han permanecido aisladas hasta 1946 en la selva virgen, lejos de los ríos que navegaban los mercaderes, algunas de las cuales siguen teniendo hoy día un contacto prácticamente nulo con el mundo occidental. En las últimas décadas han experimentado un gran cambio tanto a nivel de éxodo interno (muchas poblaciones peruanas se han trasladado al lado brasileño), como en su modo de vida.

Los Huni Kuin son también llamados kaxinawá, quizás por su habilidad de moverse en la noche en la espesura selvática, pues “kaxi” quiere decir “murciélago” en Hatsa kuin.

Życie Huni Kuin

Ekosystem, w którym żyją Huni Kuin (lub Kaxinawá), dzieli się na trzy odrębne obszary:

Po pierwsze, jest to wioska, składająca się z domów rodzinnych, otwartych, bezściennych budynków oraz malokas, czyli przestrzeni wspólnych, również zadaszonych i otwartych. Wszystkie budynki zbudowane są w całości z materiałów pochodzących z lasów deszczowych. Zazwyczaj śpią w hamakach, choć mają też materace.

Obok domów znajdują się czakry, czyli pola uprawne. Następnie jest obszar lasu deszczowego ze znaczną obecnością człowieka i otwartymi ścieżkami. Wreszcie jest głęboki las deszczowy, największy dziewiczy las deszczowy na świecie, który jest niezwykle trudny do penetracji.

Uprawiają warzywa i owoce: głównie maniok, kukurydzę, fasolę, banany (we wszystkich odmianach), orzeszki ziemne, arbuzy, papaje, ananasy i açaí. Z manioku wytwarzają mąkę, której używają praktycznie do wszystkich swoich posiłków. Robią też świeże soki owocowe, takie jak sok z jagód açaí.

Kupują trochę jedzenia, więc czasami do posiłków dodają ryż lub makaron, choć nie jest to normą. Ich pożywienie uzupełniają tym, co uda im się upolować, zarówno mięsem, jak i rybami. Ta społeczność je wszelkiego rodzaju mięso, z wyjątkiem swoich świętych zwierząt: węży, orłów i urbú (członka rodziny kondorów). Zjadają wszystkie inne zwierzęta. Mężczyźni są myśliwymi, ale nie wszystkie.

Niewielka grupa z nich pełni rolę myśliwego, rolę nadaną im przez przodków, a także przez ich bardziej atletyczną budowę ciała, ponieważ czasami wędrują całymi dniami, nawet przez wiele godzin, po dżungli. Muszą bardzo dobrze znać dżunglę i jej zwierzęta. Znają je nawet bez patrzenia na nie; mogą je wyczuć, usłyszeć i powąchać.

Myśliwi mają również głębokie poczucie etyki dżungli. Nie zabijają niczego, czego nie zjedzą, i starają się pozostać jak najbardziej niezauważeni. Zazwyczaj na polowanie wybiera się tylko dwóch mężczyzn, aby zminimalizować swój wpływ na środowisko, a jednocześnie zapewnić sobie bezpieczeństwo. Na ryby jednak mężczyźni i kobiety wybierają się razem.

Jeśli społeczność wyemigruje na inne tereny i opuści wioskę, zostanie ona pochłonięta przez dżunglę i całkowicie zniknie pod jej gęstą, zieloną powłoką w ciągu maksymalnie pięciu lat.

Zwyczaje Huni Kuin

Świadectwo europejskiego terapeuty, który mieszkał przez dwa miesiące w małej społeczności Huni Kuin, liczącej około 50 osób, mówi nam: Wszystko jest współzależne od lasu deszczowego. Absolutnie wszystko. Są częścią lasu deszczowego i zachowują się jak sama natura.

To bardzo tradycyjna społeczność; praktycznie nic ze świata zachodniego nie włączyli do swojego życia. Aby zachować autentyczność tej tradycji, opierają się przede wszystkim na swoim języku, jedzeniu, historii, związku z lasem deszczowym, duchowości, muzyce, zwyczajach, opowieściach i wiedzy przodków oraz świętych lekach.

Ich codzienne życie kręci się wokół przetrwania samej społeczności w lesie deszczowym. To takie proste i zarazem tak złożone. W zależności od zadań, czasami dzielili się na mężczyzn i kobiety, a innym razem pracowali razem.

Życie społeczne Huni Kuin jest silnie zdefiniowane przez płeć. Mężczyzna jest drapieżnikiem, myśliwym; przynosi mięso i surowce z dżungli. On jest nomadą, nieustraszonym, który zapuszcza się w głąb lasu deszczowego.

Kobieta to ta, która przetwarza to, co mężczyzna przynosi z zewnątrz i wykorzystuje to do własnych celów. Jest odpowiedzialna za rzemiosło, zbieranie roślin, gotowanie i wychowywanie dzieci.

Mężczyzna jest odpowiedzialny za budowę domu, a kobieta za jego dekorowanie i pielęgnację. Mężczyzna przygotowuje i obsiewa pola, a kobieta je pielęgnuje i zbiera plony. Kobieta, z zasady, nigdy nie zapuszcza się do dziewiczego lasu deszczowego.

Jednakże, chociaż ich zadania są oddzielne na materialnym i praktycznym poziomie życia, zarówno mężczyźni, jak i kobiety są głęboko zjednoczeni na poziomie duchowym we wszystkich tych zadaniach. Jest to bardzo dualistyczna organizacja, ale żadna z jej części nie dominuje nad drugą, żadna nie jest podporządkowana; oboje są częścią całości.

Zwyczaje Huni Kuin

Typowy dzień w małej wiosce Huni Kuin w sercu Amazonii można by opisać następująco: Wstają przed świtem, około 5 rano. Około 10 rano robi się bardzo gorąco, więc starają się ukończyć wszystkie uciążliwe zadania przed tą godziną.

Około 10 rano jedzą coś i odpoczywają. Nie ma sztywnego harmonogramu prac do wykonania. Każdego ranka, po śniadaniu (nie ma różnicy między tym, co jedzą na śniadanie, a tym na kolację), wódz spotyka się najpierw z rodziną, aby omówić, co należy zrobić w danym momencie i zorganizować pracę na dany dzień.

Potem spotyka się z resztą społeczności. Spotkanie odbywa się całkowicie naturalnie i uczestniczą w nim wszyscy, niezależnie od płci czy wieku. Nikt nie jest zmuszany do żadnej pracy; wszyscy wiedzą, co jest niezbędne do przetrwania plemienia, dlatego pracują cały dzień.

Wśród ich rytuałów nie ma ceremonii zaślubin. Związek pary zostaje uświęcony, gdy młody mężczyzna przygotowuje grunt dla swojej ukochanej. Chociaż rodzice interweniują w te związki dla własnych korzyści, nie mogą zmusić młodych do bycia razem wbrew woli któregokolwiek z nich. Istnieje jednak wiele ceremonii, które są odprawiane metodycznie, takich jak obrzędy płodności czy te, które oznaczają przejście z dzieciństwa w dorosłość.

Huni Kuin nie mają słowa oznaczającego człowieczeństwo ani istoty ludzkie. Rozróżniają z jednej strony kuin (siebie), a z drugiej bemakia („innych, innych”). Dla nich Huni bemakia obejmuje zarówno Inków, jak i białych.

Istnieje grupa pośrednia między nimi – Huni Kayabi, rdzenna ludność tej samej grupy językowej, Pano. Zatem, gdy Huni Kuinowie mówią „cała ludzkość”, powiedzieliby „dasibi huni inun betsa betsapa”, co moglibyśmy przetłumaczyć jako „my wszyscy i ci, którzy są inni”.

Kosmowizja Huni Kuin

Należy pamiętać, że dla Huni Kuin wszystkie rośliny lasu deszczowego są święte i lecznicze. Jednym z najgłębiej zakorzenionych zwyczajów tego plemienia jest kąpiel roślinna, którą praktykują bardzo często. Do tych kąpieli wybierają potrzebną im roślinę (mają zdumiewającą wiedzę o otaczającej ich florze), gotują ją i kąpią się w tej aromatycznej wodzie.

Ta kąpiel ma niewyobrażalne właściwości terapeutyczne, przywraca energię, rozluźnia bóle mięśni, zmniejsza obrzęki, reguluje czakry oraz rozprasza negatywne myśli i zmartwienia. Do tej kąpieli nie jest konieczna rekomendacja szamana ani pajé (zielarza danej społeczności).

Ta czynność, która może wydawać się tak prosta, ujawnia wewnętrzną mądrość wszystkich członków społeczności dotyczącą natury, do której należą, i zanurza nas w ich kosmowizji jako istot należących do lasu deszczowego, bez rozróżnienia między nim a ludźmi, którzy go zamieszkują.

„Pajé”

„Pajé” ma związek z roślinami. Posiada bardzo dogłębną wiedzę o wszystkich roślinach zamieszkujących dżunglę, ale ma również duchową więź z tymi roślinami i wszystkimi naturalnymi lekami. Jest postacią równie ważną jak szaman, choć istnieje między nimi drobna różnica.

Terapeuta „pajé” komunikuje się z roślinami, a jego rolą jest leczenie wszelkich chorób i dolegliwości za pomocą roślin i naturalnych leków z nich wytwarzanych. Szaman komunikuje się z duchami i to jest jego praca. Ludzie zwracają się do niego, gdy potrzebują czegoś związanego z duchem.

Szamani posiadają wiedzę pochodzącą z poprzednich wcieleń, a także od przodków. Nie wybrali szamanizmu; urodzili się szamanami. Ich rolą jest kontakt z duchami. Szamani, podobnie jak szamani, przechodzą długie okresy inicjacji w różne procesy, stosując określone diety, w których powstrzymują się od mięsa, ryb, soli, cukru i stosunków seksualnych. W ten sposób wydają się czyści przed duchami i mogą się z nimi połączyć.

Dla świata zachodniego cała ta wiedza jest naprawdę trudna do przyswojenia, ale w tej społeczności dzieci od najmłodszych lat uczą się wiedzy o roślinach, zwierzętach, przodkach, żywiołach, Matce Ziemi, planie astralnym i duchowości. Jeśli jesteś połączony z tu i teraz, otrzymasz wszystkie instrukcje niezbędne do nauki i rozwoju.

Proces nauki zielarza (szamana) znacznie różni się od procesu nauki szamana. O ile nie ma do czynienia z roślinami trującymi, zielarz nie musi pościć i może wykonywać swoje normalne czynności, takie jak polowanie i życie małżeńskie. Zdobywa wiedzę poprzez praktykę u innego specjalisty i wymaga wyostrzonej pamięci i spostrzegawczości.

Pomimo wiedzy posiadanej zarówno przez szamana, jak i uzdrowiciela, nie stają się oni autorytetami. Istnieje wolność, która wykracza poza granice jednostki; każdy człowiek może robić, co mu się podoba, i wszyscy podlegają nieubłaganym prawom dżungli, a nie ludzkości. „Ja” nie istnieje jako coś odrębnego od społeczności czy dżungli.

Kiedy ktoś przekazuje informacje, nie robi tego z ego, tak jak inni nie słuchają z pozycji podporządkowania. Istnieje głęboka świadomość, że przekazywanie informacji ma cel wykraczający poza wolę ludzkości. Jest mniej myśli, a to dlatego, że „ja” nie jest tak ważne.

Wszystko jest świadomością i połączeniem. Rzeczy są prostsze, ponieważ życie jest tam z natury złożone. Matka Ziemia nie ma granic; jest jednym organizmem, a ludzie są jej częścią. Wystarczy jej słuchać, aby nawiązać z nią kontakt, a tym samym z samym sobą.

W swoim światopoglądzie Huni Kuin wyobrażają sobie wzgórze, które reprezentuje świat. Na jego szczycie leży centrum, z którego wypływają wszystkie rzeki, ciągnące się aż do przeciwległego brzegu, który znika z pola widzenia. U jego podnóża mieszka tarantula, pani zimna i śmierci. Niebo rozciąga się pod ziemią, aż do horyzontu.

Huni Kuin wyobrażają sobie, że żyją na szczycie wzgórza, podczas gdy „huni bemakia”, czyli reszta ludzkości, która nie należy do ich plemienia ani wspólnoty językowej, żyje poniżej. Obecnie są bliżej siebie, ponieważ Huni Kuin zeszli ze szczytu, a biali ludzie zdołali przeprawić się przez kręte rzeki z pomocą dużego krokodyla.

Huni Kuin utrzymują, że prawdziwi szamani, „mukaya”, ci, którzy nosili w swoich ciałach szamańską substancję, którą nazywają „muka”, nie żyją. Nie powstrzymuje ich to jednak przed praktykowaniem innych form szamanizmu, uważanych za mniej potężne, ale równie skuteczne. Tym samym twierdzą, że nie ma szamanów, ale jest ich wielu.

Cechą szamanizmu Huni Kuin jest zdolność uzdrawiania lub wywoływania chorób. Niewidzialność i niejednoznaczność tej mocy są związane z jej ulotnością. Szamanizm jest raczej wydarzeniem niż ustaloną rolą lub instytucją w społeczeństwie. Wynika to również ze ścisłych zasad abstynencji obowiązujących szamanów: nie mogą oni spożywać mięsa ani utrzymywać kontaktów seksualnych z kobietami.

Zażywanie ayahuaski jest wspólną praktyką wśród Huni Kuin, doświadczaną przez wszystkich mężczyzn i kobiety, dorosłych i nastolatków, którzy pragną ujrzeć „świat ayahuaski”. „Mukaya”, czyli szaman, nie potrzebuje żadnej substancji ani zewnętrznej pomocy, aby komunikować się z niewidzialną stroną rzeczywistości.

Yuxin

Wszyscy dorośli mężczyźni są w pewnym stopniu szamanami, o ile uczą się kontrolować swoje wizje i interakcje ze światem „yuxin”, co można by przetłumaczyć jako „świat duchów”.

Wynika to z powtarzalnego, częstego i popularnego stosowania ayahuaski, którą spożywają dwa do trzech razy w miesiącu, a także z długich, samotnych spacerów, które niektórzy starsi odbywają bez konkretnego celu, takiego jak polowanie czy zbieranie ziół leczniczych. Spacery te mają raczej na celu nawiązanie aktywnego kontaktu ze światem „yuxin”.

Ayahuasca, zwana „nixi pae”, pochodzi z gigantycznego pnącza (marirí) i drzewa chacruna; obie rośliny mają piękne kwiaty. Mieszanka tych dwóch roślin w specjalnym preparacie daje napar ayahuaski. Rośliny te często rosną wokół wiosek w tych społecznościach, więc nie trzeba zapuszczać się zbyt daleko w dżunglę, aby je znaleźć.

Przygotowanie zajmuje co najmniej cały dzień (czasem nawet dłużej) i zazwyczaj warzą więcej lekarstwa niż potrzeba na jedną ceremonię, więc zostaje wystarczająco dużo. W ten sposób społeczność ma wystarczającą ilość lekarstwa, kiedy tylko jest potrzebne.

Innym świętym lekarstwem używanym podczas ceremonii jest rapé, przygotowywane z suszonych liści tytoniu (czasami uprawianych samodzielnie lub kupowanych od innych społeczności w okolicy) i popiołu z innych drzew dżungli, rozdrobnionych na bardzo drobny proszek.

Ten proszek mapacho jest rozpylany za pomocą kuripé. Rapé umieszcza się w kuripé, a następnie jeden członek społeczności wkłada jeden koniec kuripé do nozdrza, podczas gdy drugi dmucha, rozpylając substancję, którą pierwsza osoba wdycha. Istnieje wiele różnych odmian rapé, w zależności od roślin użytych do zmieszania z tytoniem. Każdy środek działa na inny charakter i cel, ale wszystkie formuły mają wspólny cel: oczyszczenie umysłu i umożliwienie podejmowania trafnych decyzji – cecha inherentna dla samej rośliny tytoniu.

Innym bardzo ważnym lekarstwem stosowanym przez Huni Kuin jest „sananga”. Składa się ona z wyciągów z korzeni drzewa zmieszanych z innymi płynami, zazwyczaj cytryną, i jest stosowana poprzez zakraplanie kilku kropli do oczu. Głęboko oczyszcza oczy i poprawia widzenie, a także zapewnia silną, skoncentrowaną i czystą energię.

Istnieją dwa rodzaje sanangi, jeden dla kobiet i jeden dla mężczyzn, choć oba są używane zamiennie. Sananga dla kobiet jest znacznie łagodniejsza, nie powoduje pieczenia oczu i pomaga się wyciszyć i medytować. Ma zdolność relaksowania bez utraty koncentracji.

Zawiera kobiecą energię i mądrość. Sananga dla mężczyzn jest natomiast bardzo silna, to jeden z najsilniejszych środków, jakie kiedykolwiek próbowałem. Stosuje się ją głównie przed wyruszeniem w podróż, przed polowaniem lub gdy ktoś potrzebuje bardzo silnego oczyszczenia.

W ceremoniach ayahuaski Huni Kuin bardzo często używa się „kambó” na zakończenie. Ten lek składa się z ekstraktu z jadu specyficznej ropuchy amazońskiej (kambó), która ma niesamowite właściwości detoksykujące.

Jest w stanie oczyścić zarówno ciało fizyczne, jak i eteryczne; To znaczy, może rozbić kamień nerkowy i wydalić go z organizmu, a także uwolnić nagromadzony gniew, który człowiek nosi w sobie, czasami nieświadomie, przez lata. Ten lek jest niezbędny dla Huni Kuin.

Żadnego z nich nie można po prostu „zażyć”. To leki, z którymi należy obchodzić się bardzo ostrożnie, ponieważ są naprawdę silne i z pewnością mogą pomóc w leczeniu zarówno chorób fizycznych, jak i psychicznych, ale należy je przyjmować z odpowiednią intencją i świadomością. Wszystkie te leki mają właściwości harmonizujące umysł, ciało i ducha, równoważąc każdą z tych sił.

Każdy lek jest zawsze stosowany ceremonialnie. Ceremonie odbywają się zawsze wtedy, gdy jest to konieczne, a ta potrzeba jest omawiana w społeczności, w harmonii z duchami i przodkami. Lek zawsze dostarcza nam informacji o tym, czego doświadczamy. Ceremonie mogą odbywać się podczas spotkań rodzinnych, dla całej społeczności lub we współpracy z innymi społecznościami… Nie ma konkretnego kontekstu, jest po prostu głęboka więź.

Leki łączą nas ze wszystkim, czego nasze oczy nie widzą, ale co istnieje. Są ścieżką do uzdrowienia i transformacji, służąc harmonizacji ciała, umysłu i ducha.

Łączą nas z tajemnicą życia, naszym światłem, naszą duszą, naszym sercem, z Matką Naturą, naszymi przodkami, płaszczyzną astralną… Do połączenia się z tym innym światem potrzebna jest określona częstotliwość, a to jest cel świętych roślin: sprawić, byśmy wibrowali z tą samą częstotliwością co dżungla, Matka Natura.

„Yunxidad” to słowo, które oddaje szamański światopogląd Huni Kuin, wizję, która nie postrzega duchowości (yuxin) jako czegoś nadprzyrodzonego czy nadludzkiego, znajdującego się poza naturą i poza ludzkością, lecz raczej rozumie duchowość jako siłę życiową (yuxin), która przenika wszystkie żywe istoty na Ziemi: ludzi, las, zwierzęta, wody i niebo.

W naszym codziennym życiu widzimy jedną stronę rzeczywistości, w której to uniwersalne pokrewieństwo istot żywych nie jest ujawnione: widzimy ciała i ich bezpośrednią użyteczność. W odmiennych stanach świadomości, takich jak po zażyciu ayahuaski, ludzie konfrontują się z inną stroną rzeczywistości, w której duchowość zamieszkująca określone rośliny lub zwierzęta objawia się jako „yuxin”. Ponieważ manifestuje się ona zarówno jako siła życiowa, jak i dusza lub duch z własną wolą i osobowością, żaden pojedynczy termin nie oddaje w pełni ulotnej i wielowymiarowej natury „yuxin”.

W regionie Purus sami Huni Kuin tłumaczą „yuxin” jako duszę, odnosząc się do yuxin, które pojawiają się nocą lub o zmierzchu dżungli w ludzkiej postaci. Użycie tego słowa wynika z ich współistnienia ze zbieraczami kauczuku, którzy również widzą i mówią o duszach. Mówiąc o „yuda baka yuxin” lub „bedu yuxin” danej osoby, częściej używa się terminu „duch”.

Aktywność szamana, polegająca na próbie nawiązania kontaktu i relacji z „yuxin”, jest niezbędna dla dobrobytu społeczności. Ostateczna przyczyna wszelkiego dyskomfortu, choroby czy kryzysu ma swoje źródło w tej „yuxin” stronie rzeczywistości. Rolą szamana jest bycie mediatorem między tymi dwiema stronami. Miejsca o największym stężeniu yuxin to wąwozy, jeziora i drzewa.

Muka

Moc yuxin, objawiająca się w ich zdolności transformacji, nazywana jest muka. Muka to szamańska cecha, czasami ucieleśniana jako substancja. Istota obdarzona muka posiada duchową moc zabijania i leczenia bez użycia siły fizycznej lub trucizny (remedium: dau). Człowiek może otrzymać muka od yuxin, co otwiera mu drogę do stania się szamanem, pajé, mukaya. Mukaya oznacza osobę obdarzoną muka lub, w tłumaczeniu Deshayesa, „pris par l’amer” („pochłonięty goryczą”).

Szaman odgrywa aktywną rolę w procesie gromadzenia mocy i wiedzy duchowej, ale jego inicjacja następuje wyłącznie z inicjatywy yuxina. Jeśli yuxin go nie wybierze, nie zostanie przyjęty; jego samotne spacery po lesie na niewiele się zdadzą. Jednak raz przyjęty, uczeń staje się chory w oczach ludzi („chorują, gdy zbliża się do nich kobieta”). Słabym punktem yuxina jest ciało, a mężczyzny jego yuxin; „yuxinność” zagraża ciału mężczyzny, a ciało, (kobieca) krew, zagraża głowie yuxina.

Jeśli przyjęty mężczyzna pragnie podążać ścieżką mukaya, poddaje się długotrwałym i surowym dietom (sama) i szuka innego mukaya, który go poinstruuje.

Inną cechą szamanizmu plemienia Kaxinawá (Huni Kuin), wyrażoną nazwą mukaya, jest opozycja między gorzkim (muka) a słodkim (bata). Kaxinawá wyróżniają dwa rodzaje środków leczniczych (dau): słodkie (dau bata) to liście leśne, wydzieliny niektórych zwierząt i ozdoby ciała; gorzkie (dau muka) to niewidzialne moce duchów i mukaya.

Proces nauki zielarza znacznie różni się od procesu nauki szamana. O ile nie ma do czynienia z trującymi liśćmi, zielarz nie musi pościć i może kontynuować swoje normalne czynności związane z polowaniem i życiem małżeńskim. Zdobywa wiedzę poprzez praktykę u innego specjalisty i wymaga wyostrzonej pamięci i spostrzegawczości.

Pierwszym znakiem, że ktoś posiada potencjał, by zostać szamanem, by nawiązać relację ze światem yuxin, jest brak umiejętności polowania. Szaman rozwija tak głęboką znajomość ze światem zwierząt (lub z ich yuxin), że wchodząc z nimi w dialog, nie może ich już zabić.

„I idąc przez las, zwierzę mówi do mnie” – mówi. „Kiedy widzi jelenia, woła: »Hej, szwagrze« i zatrzymuje się. Kiedy widzi świnię, woła: »Ach, mój wujku« i tam zostaje. Potem, naszym językiem, mówi: »Em txai huaí!« (Hej, szwagrze!) i go nie je” (Siã Osair Sales, społeczność Huni Kuin, brazylijska Amazonia).

W odmiennych stanach świadomości „bedu yuxin” podróżuje, wolny od ciała, w snach lub gdy osoba znajduje się w transie, pod wpływem rapé lub ayahuaski. Podróże te służą celom wykraczającym poza leczenie konkretnej choroby. To wyprawy eksploracyjne. Dążą do zrozumienia świata, jego motywacji, przyczyn, skutków i powiązań.

Podobnie, dla Huni Kuin istnieje kilka rodzajów chorób: jedna fizyczna (trucizna) i druga duchowa (moc). Choroby wywołane trucizną przypisuje się dauya (zielarzowi), podczas gdy choroby wywołane mocą duchową (muka) przypisuje się mukaya (szamanowi). Istnieje również trzeci rodzaj: choroby wywołane przez „yuxin”.

Technologia i Huni Kuin

Na początku XX wieku Huni Kuin (lub Kaxinawá) padli ofiarą brutalnych ataków ze strony zbieraczy kauczuku, a ich stosunki z białymi osadnikami nie były pokojowe aż do połowy lat 50. XX wieku. W tym czasie Huni Kuin zaczęli rozwijać gospodarkę barterową z nie-rdzennymi społecznościami Brazylii i Peru.

Huni Kuin, utalentowani myśliwi, zdobywali skóry, pióra, nasiona i inne skarby zbierane w tajemniczych lasach deszczowych Amazonii w zamian za narzędzia, które ułatwiały im życie w podstawowych czynnościach. Z czasem przestali używać strzał i zaczęli polować z użyciem karabinów, uzależniając się od nabojów sprzedawanych im przez Zachód.

Huni Kuin utracili w ten sposób autonomię w łowiectwie, ponieważ nowe pokolenia nie uczyły się wytwarzania strzał ani tradycyjnych technik łowieckich. Wraz ze wzrostem cen nabojów zaczęli hodować bydło i świnie, co radykalnie zmieniło ich styl życia.

Społeczności Huni Kuin są jednak bardzo zróżnicowane i w rzeczywistości większość z nich nadal poluje, nawet z bronią palną, co po prostu pomaga myśliwym w ich żmudnym i niebezpiecznym zadaniu.

Nawet w najmniejszych społecznościach często dostępne są podstawowe udogodnienia, które ułatwiają życie, nie zakłócając całkowicie ich trybu życia. Na przykład zazwyczaj mają wspólną lodówkę, w której przechowują mięso, które nie jest od razu spożywane, a także niektóre warzywa.

Zazwyczaj dysponują również narzędziami ułatwiającymi pracę w rolnictwie, takimi jak piła łańcuchowa czy kosiarka. Zazwyczaj czerpią energię elektryczną z paneli słonecznych, choć nie oznacza to, że każda chata ma światło; energia elektryczna jest wykorzystywana do celów wspólnotowych.

Zazwyczaj generator benzynowy zapewnia całej społeczności prąd i dostęp do internetu przez godzinę dziennie. Czas ten znacznie różni się w zależności od społeczności.

Niektóre społeczności mają dostęp do prądu przez cały dzień, prywatne telefony komórkowe, a niektórzy Huni Kuin mają portale społecznościowe, gdzie dzielą się swoją kulturą i prezentują swoje wioski. Niektóre społeczności oferują turystom zakwaterowanie w zamian za duże sumy pieniędzy, podczas gdy inne społeczności Huni Kuin pozostają bardziej odizolowane i nie muszą uczestniczyć w formalnej gospodarce za pomocą waluty, polegając zamiast tego na wymianie barterowej.

Wykorzystanie mediów społecznościowych przede wszystkim ułatwiło im widoczność na całym świecie, czyniąc ich pieśni i modlitwy dostępnymi dla każdego.

Kilka dekad temu trzech młodych liderów Huni Kuin przybyło do Rio de Janeiro z zamiarem zorganizowania po raz pierwszy ceremonii poza ojczyzną. Dziś wielu liderów podróżuje po wszystkich pięciu kontynentach, aby odprawiać rytuały, co pozwala im dogłębnie zrozumieć zachodnie życie, z jego technologiami i nowoczesnymi udogodnieniami.

Huni Kuin

Huni Kuin Murici

25,00

Huni Kuin

Xacapandaré

30,00

Huni Kuin

Kakao

28,00

Huni Kuin

Cumaru

26,00